www.nimreli.binto.pl

binto | arwen | nimreli | aragorn | pleiades | esgael | hurin | keira | RSS

Łączpol Gdynia - SPR Safo Icom Lublin 31:32

Ogromnych emocji dostarczył kibicom Łączpolu pierwszy występ gdynianek w ekstraklasie we własnej hali. W spotkaniu z aktualnym mistrzem Polski, SPR Lublin, piłkarki ręczne z Gdyni zagrały bez kompleksów będąc równorzędnym rywalem dla przeciwniczek. Ostatecznie dwa punkty pojechały jednak do Lublina.
Początek spotkania w wykonaniu Łączpolu był dość nerwowy. Gdynianki nie potrafiły znaleźć sposobu na szczelną obronę lublinianek i ich rzuty co chwilę były blokowane. Strzelecki impas w 5 minucie z rzutu karnego przełamała Kamila Całużyńska. W 16 minucie, głównie dzięki seryjnym błędom przyjezdnych w ataku i skuteczności Całużyńskiej, która w tym okresie rzuciła 4 bramki, gdynianki prowadziły 9:6. Wtedy jednak lublinianki zaczęły wyżej bronić, co sprawiło gospodyniom sporo kłopotów, i w efekcie w 22 minucie przyjezdne doprowadziły do stanu po 11.
Do końca pierwszej połowy gra była wyrównana, a gola dającego Łączpolowi dwubramkowe prowadzenie do przerwy, w ostatniej sekundzie rzuciła Karolina Sulżycka. Od początku drugiej części gry inicjatywę przejęły lublinianki, które za sprawą niezwykle skutecznej w tym okresie Doroty Malczewskiej w 48 minucie wyszły na prowadzenie 28:24. W 53 minucie bramkę z kontry dającą SPR-owi prowadzenie 30: 25 rzuciła jeszcze Sabina Soja-Włodek. Wtedy to niesione dopingiem kibiców gdynianki rzuciły się do odrabiania strat. 40 sekund przed końcem bramkę na 31:32 rzuciła Sulżycka. Na 4 sekundy przed końcem sędziowie odgwizdali lubliniankom grę na czas, jednak gdynianki nie zdążyły już wyprowadzić akcjii mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem przyjezdnych.
- Choć zabrzmi to dziwnie, to mimo porażki jestem bardzo zadowolony z gry mojego zespołu - stwierdził Grzegorz Gościński, trener Łączpolu. - Nie przestraszyliśmy się naszpikowanego reprezentantkami Polski rywala i punkty w tym meczu były na wyciągnięcie ręki. Jeśli w kolejnych meczach będziemy grać tak ambitnie, jak z Lublinem, to możemy sprawić jeszcze dużo niespodzianek.
Łączpol: Szywierska, Górecka - Sulżycka 4 bramki, Andrzejewska 4, Stachowska 3, Piewcewicz 1, Wasak 4, Całużyńska 11, Szott 2, Aleksandrowicz 2.




9810 |14386 |1153 |11640 |10529 |5647 |14887 |7384 |15420 |17907 |


Nasze Dzieci Fundacja Hobbit Dzieci Niczyje Rodzic Po Ludzku Mam Marzenie